Czyż lista subskrypcji na YouTube nie jest niewygodna?
Owszem, jest. Brakuje jej jednej rzeczy - filmy, których i tak nie obejrzę, zaśmiecają mi całą listę. Mógłbym otworzyć dany film i obejrzeć jego kawałek, ale - szczerze mówiąc - szkoda na to czasu.
Czy istnieje jakieś prostsze rozwiązanie?
Owszem, istnieje. Napisałem prostego userscripta YT Hide, który pozwala “ukryć” konkretne filmy na liście. Dane są zapisywane w localStorage, nie zamierzam (czyt. nie chce mi się) pisać możliwości wrzucania danych do jakiejś chmury, bo nie jest mi to potrzebne. Skrypt przetestowany pod Google Chrome 18.0.1017.2 dev (powinien działać również z wersją stabilną i beta) oraz Firefoksem 9.0.1. Automatycznie czyści bazę danych, więc nie zaśmieca Waszej przeglądarki.
Zwykle nie oglądam seriali. Nie mówię, że są złe, ale zwykle żaden nie potrafił wciągnąć mnie na tyle, żebym był w stanie regularnie odkrywać kolejne perypetie jego bohaterów. Zamiast poświęcać 45 minut na jeden odcinek serialu, wolę przez półtora godziny obejrzeć dobry film.
Weed Wars odpaliłem z ciekawości. Sama marihuana i wszystko, co z nią związane, poniekąd mnie interesuje, ale nie sądziłem, że “serial dokumentalny” o największym na świecie punkcie wydawania medycznej marihuany będzie na tyle ciekawy, żebym obejrzał coś więcej poza pierwszym odcinkiem.
Cóż, właśnie skończyłem oglądać wspomniany pierwszy odcinek i już wiem, że sięgnę po następny. Weed Wars porusza wiele ciekawych kwestii związanych z prowadzeniem dosyć specyficznej “apteki”, ale (co jest dla mnie ciekawsze) przedstawia także pracowników apteki i ich problemy, które są związane z wykonywaną przez nich pracą.
Szczególnie zaintrygowała mnie historia jednego z ekspedientów, Terryna, który ma 35 lat i poza wypełnianiem swoich obowiązków w pracy hobbystycznie uprawia marihuanę. Całkiem fajne zajęcie (bo przecież lubi i swoją pracę oraz hobby), jednak na uprawę poświęca naprawdę wiele godzin, na dodatek jest to “niepewny biznes” (uprawa może się zepsuć, być marnej jakości) i naszemu ekspedientowi nigdy nie udaje się odłożyć jakiejś sumy pieniędzy “na później”. Jestem ciekaw, co wydarzy się dalej — będę musiał niedługo dokonać wyboru studiów i od tego w dużej części będzie zależeć moja przyszłość, być może doświadczenia Terryna pomogą mi w wyborze?
Tak czy inaczej, jeśli macie ochotę na serial, który opowiada o prawdziwych problemach, którego bohaterowie staną się Wam bliscy (właściciel apteki jest strasznie miłym kolesiem, mógłby zostać moim wujkiem!) i który po prostu jest miły i lekki w oglądaniu, to szczerze polecam Weed Wars.
Idę o zakład, że przez 10 minut dowiedziałem się więcej o dźwięku, niż dowiem się na lekcjach fizyki do końca liceum. Świetny artykuł, jeśli ktoś się “jara muzyką”, to polecam.
Od jakiegoś czasu układałem sobie na last.fm listę piosenek, która miałaby być odtwarzana dopiero od 4:30 nad ranem w jakimś miłym towarzystwie. Ok, może trochę wyolbrzymiam, ale udało mi się w końcu zebrać te piosenki i wrzucić je do jednej playlisty na Groovesharku.