vim_not_perator
Jeszcze wczoraj zachwycałem się całkiem niezłym dodatkiem do Firefoksa, jakim jest vimperator. Modyfikuje on interfejs Firefoksa tak, by jak najbardziej przypominał vima. Nie powiem, pierwsze trzydzieści minut korzystania to naprawdę miłe przeżycie, czujesz taką “świeżość” (“Wow, właśnie przeglądam internety tylko za pomocą klawiatury, czy to ELinks?!”) i wchodzisz na losowe strony tylko po to, żeby poskakać sobie po linkach — to chyba najlepsza funkcja Vimperatora: wklepujesz f, wszystkie linki zostają podświetlone i pojawia się przy nich numerek, wklepujesz owy numerek i lecisz na wybraną stronę. Ewentualnie możesz po prostu nacisnąć f i wpisać anchor linku — ten sam efekt.
Inne fajne ficzery? Dołączanie plików do formularzy przez podawanie bezpośredniej ścieżki (z podpowiedziami jak w terminalu, naprawdę super) i szybki dostęp do często wykonywanych czynności, to znaczy skróty klawiszowe są znacznie wygodniejsze niż te domyślne. No i oczywiście różne tryby pracy, dzięki którym możemy mieć wspomniane skróty, czysta przyjemność — dokładnie taka sama, jaka płynie z używania vima.
Ale dlaczego napisałem “zachwycałem się”, a nie “zachwycam”?
- Muszę Was zaskoczyć i stwierdzić, że strony internetowe są przystosowane dla kombinacji myszka + klawiatura, a nie dla vimperatora. Wszyscy o tym wiedzą, ale początkowa frajda z używania vimperatora sprawia, że kompletnie o tym zapominasz. Po kilku następnych godzinach przeglądanie Facebooka czy innego Blipa zaczyna być nieco uciążliwe i masz słuszne przeczucie, że przy pomocy myszy zdecydowanie szybciej odmówiłbyś wzięcia udziału w osiemnastce Krzysztofa Ibisza.
- Chyba nie ma sposobu, by przy pomocy Vimperatora zrobić hover na linku, możesz co najwyżej ustawić na nim focusa. Co za tym idzie, nie można w prosty sposób sprawdzić
titleodnośnika. Irytuje to nieco w przypadku Blipa (podgląd treści cytowanego statusu) czy Facebooka (Facebook Photo Zoom nie będzie działał tak, jakbyś tego chciał). - Jeśli już mowa o focusie i irytujących rzeczach, to jeszcze bardziej wkurzają złodzieje focusa, to znaczy strony z automatycznie ustawianym focusem (kokpit Blipa, steamcommunity.com i wiele innych). Zapytasz “Co jest złego w automatycznie ustawianym focusie?”. Cóż, prócz tego, że wiele razy na steamcommunity.com udało mi się wpisać kombinację login+hasło w polu “Nazwa użytkownika”, to w przypadku vimperatora dochodzi jeszcze ta kwestia, że jesteś automatycznie przenoszony do trybu wprowadzania. Nie jesteś do tego przyzwyczajony, więc spokojnie wklepujesz kolejne komendy vimperatora i orientujesz się, że tak naprawdę wpisałeś je jedynie w polu tekstowym i twoi znajomi z internetu zaraz dowiedzą się, że z otwartych tabów chciałeś wybrać kartę z tytułem rozpoczynającym się na “hot amateur blowj”.
Generalnie jeśli nie korzystasz z vima, to nawet nie tykaj Vimperatora. W przeciwnym wypadku możesz spróbować i sprawdzić, czy dojdziesz do tych samych wniosków, co ja.
Czy jacyś zagorzali fani Vimperatora chcieliby zabrać głos?