My Tools of the Trade - 2010
Zainspirowany wpisem Filipa zainspirowanym przez Mike’a Gunderloya postanowiłem sam podzielić się informacjami o moim sprzęcie i sofcie, którego używam. Osobiście bardzo lubię takie posty, ponieważ często można znaleźć w nich przydatne programy, o których wcześniej nie miało się pojęcia.
Sprzęt
Nie ma sensu pisać o mojej myszce czy podpiętej klawiaturze, bo nie używam niczego nadzwyczajnego, więc przejdę do opisu laptopa.
Jest nim Lenovo IdeaPad Y550 (model 59-026114). Konfiguracja jest wystarczająca, a IdeaPady na ogół zbierają pochlebne opinie, więc dlatego wybór padł akurat na tego IdeaPada (został kupiony w grudniu 2009 roku).
Nowego pewnie nie kupię za prędzej, jak 5 lat - pisałem już wcześniej, że konfiguracja jest wystarczająca, może nie do gier (które lubię), ale tutaj w planach jest kupno zewnętrznego monitora i Xboxa. Dajcie spokój, nie renderuję grafiki 3D, więc cztero-i-więcej-rdzeniowy procesor nie jest mi potrzebny.
Software
Mój system to Ubuntu 10.04. Wybrany z tego względu, iż:
- system ma działać, nie chcę zbyt dużo czasu poświęcać na jego konfigurację
- komputer codziennego użytku to nie serwer
- Ruby na Uniksach działa miliard razy lepiej niż na Windowsach
Obok niego siedzi Windows 7, ale w zasadzie wyłącznie do gier i filmów (BESTplayer FTW).
Motyw to domyślny Ambiance. Dużo na niego narzekałem, ale ostatecznie zostałem przy nim. Tapetę zmieniam dość często.
Pasek z informacjami widoczny na pulpicie to conky. Config został zaczerpnięty z Nibybloga, a nieco podreperowany znajduje się na GitHubie (nie chce mi się sprawdzać, na ile jest akutalny [muszę kiedyś w końcu porobić te symlinki]).
Dock u dołu to oczywiście Docky. Wcześniej korzystałem z odpowiedniego motywu w Gnome Do, ale Docky jako osobny program po prostu szybciej się rozwija.
Internety
Przeglądarka to Google Chrome (beta oczywiście). Używa Webkita, posiada rozszerzenia, więc nawet da się z niej korzystać. Nie nazywa się “Opera” i działa szybciej niż Firefox. Korzystam raczej z rozszerzeń, które wszyscy znają (Adblock, Flashblock i inne duperele), więc ten temat pominę.
Do odbierania i wysyłania maili służy mi Thunderbird w wersji 3.0.4. Integruje się z Ubuntu gorzej niż Evolution, ale używam go od jakichś trzech lat, czyste przyzwyczajenie. Polecam dodatek Mozilla Notification Extensions, dzięki czemu dostajemy ładne powiadomienia o nowych mejlach (te domyślne są IMHO przestarzałe).
Komunikator - Pidgin. Również używam go dość długo, korzystałbym jednak z WTW, gdyby tylko wyszła wersja na Linuksa.
Torrenty - qBittorrent. Zainstalowałem go nie wiedząc, iż istnieje Transmission, aczkolwiek nie narzekam na niego.
Multimedia
Na zrzucie ekranu można zauważyć włączonego Rhythmboksa. Na ogół korzystałem z Banshee, ale to kobyła napisana w Mono - w ostatnich dniach zużywała przez cały czas bardzo dużo mocy procesora, dlatego wróciłem do poprzedniego odtwarzacza. Cóż, czekam na następne aktualizacje.
Swoją drogą: odtwarzacze muzyki to albo “foobar-wannabies” (Exaile, DeaDBeeF), które nie są nawet w połowie tak świetne, jak protoplasta (czy tak trudno zaimplementować proste przeglądanie biblioteki? dodawanie każdego albumu do nowej karty jest straszne), albo “iTunes-wannabies” (AmaroK, Rhythmbox, Banshee), które miejscami są zbyt rozbudowane (Banshee, naprawdę nie chcę używać Ciebie do wszystkiego, samo odtwarzanie muzyki mi wystarcza).
Muzykę taguję Picardem. Korzysta on z bogatej biblioteki wykonawców i utworów, ma wygodny interfejs.
Odtwarzacz filmów - VLC. Do grafiki - GIMP oraz Inkscape. Bo lubię.
Programowanie
Ulubiony edytor - vim. Bogate możliwości, przyzwyczajenie do jego skrótów klawiszowych, wolę być ninją. Obecny config zawiera pewnie dużo niepotrzebnego śmiecia, był zbudowany na podstawie już istniejącego i nie chce mi się go czyścić :P Nie korzystam ze zbyt wyszukanych skryptów, te głównie przeze mnie używane to surround.vim, rails.vim, FuzzyFinder oraz NERD tree (z którego już za często nie korzystam, drzewko projektu w przypadku Ruby/Rails nie jest mi aż tak bardzo potrzebne).
Ach, font. Mój vim posługuje się darmową Inconsolatą.
Do przeglądania baz danych SQLite (dla developmentu to dla mnie najwygodniejsze wyjście) używam Lity - program napisany w AIR, ma przyjemny interfejs.
Fajną aplikacją przydatną w programowaniu jest Guake.
Guake is a top-down terminal for Gnome (in the style of Yakuake for KDE, Tilda or the terminal used in Quake).
Świetna sprawa, naprawdę polecam - terminal jest zawsze pod ręką.
IAKSFiDBJP, czyli inne aplikacje, które są fajne i dobrze byłoby je przedstawić
- Shutter - do robienia screenshotów, o niebo lepszy od domyślnego narzędzia, chociaż czasem wkurza (np. zmieniając lokalizację zapisywanych screenshotów).
- GNOME Do - coś jak Quicksilver na Maku, pozwala na szybkie odpalanie programów czy proste wrzucanie zdjęć na Imageshack.
- Parcellite - do zarządzania schowkiem (które domyślnie w Ubuntu jest po prostu do dupy). Obecnie program nie jest już rozwijany, ale spełnia swoje zadanie.
- Dropbox - dwugigowy, darmowy dysk sieciowy. Jak ktoś jeszcze nie ma (są takie osoby?), to może zarejestrować się z linku referencyjnego obok.
- Standardowe Notatki dodane do panelu - wygodny sposób na przechowywanie krótkich informacji, prostych list to do i tak dalej.
- VirtualBox - wirtualizacja systemów operacyjnych, Winzgroza pod ręką.
- PyRoom, o którym pisałem wcześniej.
- Wine - odpalanie niektórych windowsowych programów i prostych gierek, również przydatne narzędzie.
To by było na tyle. Ciekawe, jak mógłby wyglądać ten wpis, gdybym napisał go za rok. Pytania?